Adromischus cooperi po przejściach

Już nie raz rośliny z moich parapetów lądowały na podłodze. Różnie to się kończyło, choć zazwyczaj nie było źle i dość szybko dochodziły do siebie po tym własnym,  małym końcu świata.


Ostatnio z parapetu spadł niewielki Adromischus cooperi. Ten oryginalnie wyglądający sukulent ma to do siebie, że łatwo opadają mu mięsiste liście. Niestety jego upadek zakończył się tym, że roślina straciła prawie wszystkie liście, stała się łysawa i nie wygląda najlepiej. Obecnie się regeneruje i  niestety, potrwa to trochę dłużej niż w przypadku innych moich roślin po przejściach.

Liście które się oderwały ukorzeniam w przepuszczalnym podłożu. Część liści położyłem poziomo na podłożu, a część lekko zagłębiłem w podłożu, tak jak to widać na zamieszczonych zdjęciach. Liście położone na podłożu wytworzyły już korzenie, te zagłębione zapewne także, choć nie sprawdziłem tego, aby niepotrzebnie nie naruszać tworzącego się systemu korzeniowego. Ostatecznie uzyskam kilka okazów tej rośliny, ale kiedy doczekam się, jako tako wyrośniętych okazów, tego nie wiem, oby jak najszybciej :D

20.02.2021




02.03.2021

18.03.2021

Adromischus cooperi zaliczany jest do rodziny gruboszowatych i w stanie dzikim występuje w Afryce Południowej. To niewielka roślina, wolno rosnąca o grubych, mięsistych, kropkowanych liściach. Im bardziej słoneczne stanowisko tym kropkowanie jest bardziej wyraziste i liczniejsze. W uprawie nie jest wymagający, konieczne jest przepuszczalne podłoże, jasne stanowisko i skromne podlewanie.  

**************************************

Aktualizacja: 25.07.2021

Jak widać na poniższym zdjęciu, rozmnożenie Adromischus cooperi przebiegło pomyślnie. Z czasem będę miał siedem dodatkowych okazów tej rośliny. Oczywiście roślina mateczna ma się dobrze i się trochę odbudowała, poza tym obok niej rozwija się koleja, co było dla mnie zaskoczeniem :) 






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Robactwo na roślinach...

Jaka? Zdecydowanie żywa :)